Rebecca Rusch, mistrzyni sportu, opowiada o tym, kiedy podium już nie wystarcza

3244
Lesley Flynn
Rebecca Rusch, mistrzyni sportu, opowiada o tym, kiedy podium już nie wystarcza

Ambicja i wyzwanie leżą u podstaw fitnessu i sportu - bez nich nie masz nic. A jeśli stałeś na podium niezliczoną ilość razy, jak profesjonalna ekspedycyjna atletka Rebecca Rusch, z lśniącą twarzą i kurzem na twarzy, możesz nadal w tych chwilach zastanawiać się, co będzie dalej.

Okazuje się, że to, czego potrzebował Rusch, było znacznie głębszym wyzwaniem, przełamaniem swoich emocjonalnych ograniczeń, tak jakby przełamywała fizyczne przez całe życie jako zawodowy jeździec, alpinista i kajakarz.

Największym wyzwaniem, jakie kiedykolwiek podjęła, było szczególne, a wszystko zaczęło się od chęci odkrycia prawdziwej przyczyny śmierci jej ojca w dżungli Wietnamu. Aby to odkryć, Rusch miała zamiar przejechać na swoim rowerze górskim 1200 mil po nierównym, niezbadanym szlaku Ho Chi Minha, przez Wietnam i Laos. Współpracowała z nieznajomym, HuYenem Nguyenem - mistrzem wietnamskiego jeźdźca o własnych prawach - aby znaleźć miejsce katastrofy samolotu jej ojca zestrzelonego podczas wojny w Wietnamie i być tam w 40. rocznicę jego śmierci. śmierć.

Jej sportowcy i gwiazdy

Danica Patrick udostępnia wszystko w nowym dokumencie EPIX

Gwiazda NASCAR otwiera się w nowym dokumencie EPIX.

Przeczytaj artykuł

Usiedliśmy z Ruschem, aby porozmawiać o tym, jak ta epicka, miesięczna podróż stała się sejsmiczną zmianą motywacji sportowca na zawsze. Jak pewna atletka znalazła nowe życie w swojej karierze sportowej. Obejrzyj film dokumentalny na żądanie ZA DARMO w RedBull.TV / BloodRoad-of Rusch - epicka podróż Blood Road, premiera 11 listopada w Red Bull TV.

Jej życiowe rekordy

Rusch nie zna granic. Jest siedmiokrotną mistrzynią świata w wielu dyscyplinach sportowych, czterokrotną mistrzynią Leadville 100 MTB, zdobyła szczyt Mt. Kilimandżaro na rowerze i dzięki tej największej w jej życiu wyprawie jako pierwsza przejechała całą długość Szlaku Ho Chi Minha.

O ewolucji swojej kariery, od pogoni za podium do poszukiwania duszy

„Ta podróż była kolejnym krokiem w ewolucji mojej kariery. W ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci nastąpiło wiele zmian jako sportowiec - od wspinacza skałkowego, kajakarza, po kolarstwo. Ta podróż szlakiem Ho Chi Minha wprowadziła mnie w fazę ewolucji. Niekoniecznie czuję, że od teraz wszystko musi być większe, lepsze i bardziej imponujące niż ta podróż, ale ta podróż nauczyła mnie tak wielu lekcji o tym, co będzie dalej dla mnie. Wiedząc, że część tego, co będzie dalej, to używanie niektórych moich platform jako sportowca. Zdecydowanie nie skończyłem stawiać sobie wyzwań, ale zdaję sobie sprawę, że mogę z tym zrobić więcej, niż powiedzieć: „Tak, ja.„”

Jej dążenie do odkrywania ograniczeń psychicznych i fizycznych

„Chcę robić więcej takich wypraw, jak ta, zobaczyć świat na rowerze i pokonywać inne szlaki, takie jak szlak Lewis & Clark [z St. Louis na wybrzeże Pacyfiku] czy Jedwabny Szlak [rozciągający się od Azji do Europy] czy Native American Trail of Tears. To otworzyło pomysł podróżowania historycznymi szlakami. Tam znajdę nowe tajemnice do odkrycia i opowiedzenia o aktualnym problemie społecznym na tych szlakach. Wydaje się, że wszystkie z nich mają podtekst religijny, wojny, eksploracje lub migracje zwierząt. Zawsze kochałem historię. Następną ewolucją dla mnie jest zbadanie podróży, w których biorą udział ludzie, i opowiedzenie ich historii z mojego roweru. To nakarmi moją duszę.

Aktualności

Ninja Kane przesuwa fizyczne wyczyny na najwyższy poziom

Fenomen sprawności jest skłonny zaryzykować wszystko.

Przeczytaj artykuł

Wykorzystując swój sport, by leczyć rany wojny w Wietnamie

Zacząłem to robić w 2015 roku i planowałem to od około trzech lat wcześniej. I czuję, że mój tata zaprowadził mnie na ten szlak, aby pokazać mi, że w Laosie wciąż są niewybuchy [zwane też UXO, niewybuchy], i dał mi instrukcje, jak naprawić tę sytuację. Uczy mnie, mimo że odszedł. Mogę pomóc to posprzątać.

O związaniu się z koleżanką z jeźdźca HuYen Nguyen

Mam stałych przyjaciół, którzy nie rozumieją mnie tak dobrze, jak ona teraz. Ta bariera językowa pomogła nam stworzyć ekspresję emocjonalną, zamiast polegać na języku. Jazda z nieznajomym była jedną z najtrudniejszych części, a Huyen nigdy w życiu nie jechała tak daleko ani tak ciężko. Jesteśmy teraz siostrami; jesteśmy związani na całe życie. Nie mogę powiedzieć wszystkim, co widziałem na tych 1200 milach, ale Huyen jako jedyny na świecie naprawdę rozumie.

Aktualności

Jak Nick Ferroni uczy się być najlepszym nauczycielem…

Miłośnik historii, Nick Ferroni, może się wiele nauczyć o poprawianiu formy.

Przeczytaj artykuł

Jeszcze bez komentarzy